Creepypasta – Lavender Town

Creepypasta – Lavender Town

Gra Pokemon w wersji Green szybko stała się bardzo popularna w Japonii.http://documaster.pl/chmura-edukacyjna/ Rodzice dzieci, którzy pokemony pokochali, zaczynali się martwić o swoje pociechy. Gra powodowała gorsze samopoczucie u grających w nią dzieci w wieku 7-12 lat. Dzieci te spędzały przed ekranami kilkanaście godzin dziennie, histerycznie reagując na prośby rodziców, by zajęły się czym innym.drzwi gdynia U młodych graczy zaobserwowano takie objawy jak drażliwość, bezsenność, krwawienie z nosa i skłonność do wymiotów. Mówiono też o przypadkach śmierci samobójczych u wyjątkowo gorliwych graczy. Co ciekawe, gracz tkwił ciągle w mieście Lavender Town. Okazało się, że właśnie w melodyjce, którą słyszały dzieci znajdując się w tym mieście, zawarty był niewykrywalny dla ludzkiego ucha dźwięk. Piosenka została więc zmieniona, a stare wersje gry wycofane ze sklepów.

Podobno można jeszcze natknąć się na pierwotna wersję gry z niezmienioną ścieżką dźwiękową, jednak zacina się ona, a wewnętrzny zegar gry nie działa. „Oryginalną” ścieżkę dźwiękową można znaleźć w Internecie, nie ma jednak pewności, że jest to stuprocentowo oryginalna wersja melodii, być może jest to wersja z wprowadzonymi już zmianami. Trzeba jednak przyznać, że muzyczka będąca tłem Lavender Town nawet w europejskiej wersji gry była nieco irytująca.

– autor wpisu